Forum www.naszabryka.fora.pl Strona Główna www.naszabryka.fora.pl
każdy ma swoją brykę czyli ściągę na życie
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum dla absolwentów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.naszabryka.fora.pl Strona Główna -> Dla każdego coś miłego
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
absol
Gość






PostWysłany: Pią 16:21, 18 Sty 2008    Temat postu: Forum dla absolwentów

Forum dla absolwentów szkół podstawowych, średnich i wyższych oraz dla ich rodzin, znajomych i gości.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
naszabryka




Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:34, 03 Lut 2008    Temat postu:

Kamerowanie Koszalin.
Studio Fotografii i Filmu "Video-Lux"




Cyfrowe nagrywanie uroczystości firmowych, szkolnych i rodzinnych
(wesela, studniówki, komunie, imprezy szkolne, zakładowe, koncerty, itd)
*
Montaż nagrań zleconych
Rejestracja i montaż filmów reklamowych, szkoleniowych, instruktażowych.
Archiwizacja nagrań VHS, mini DV na płytach DVD.
*
Do rejestracji używamy profesjonalnych kamer cyfrowych.
*
Usługi realizujemy na terenie woj. zachodniopomorskiego.
Wykonujemy również zlecenia w odległych miejscowościach i sąsiednich województwach.




kontakt:
[link widoczny dla zalogowanych]
tel. 094-340-60-06,
tel. kom. 660-332-172
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cfr
Gość






PostWysłany: Sob 15:22, 16 Lut 2008    Temat postu:

Zrzućcie z siebie brzemię winy, odetnijcie się od przeszłości.
Ci, którzy czują sie winni , mogą teraz nauczyć się mówić :NIE. Nie namawiam do kłótni z nikim, ale jedynie do wyłączenia się z prowadzonej gry. Jeśli słowo "nie" jest dla ciebie nowe, wypowiadaj je w prosty sposób ;" NIE. NIE MOGĘ TEGO ZROBIĆ.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szalej
Gość






PostWysłany: Sob 11:32, 13 Cze 2009    Temat postu:

PODRÓŻE NA KRESY

- 12 płyt dvd , prod. 1992

Płyta dvd nr 1

Kapłan z Gułagu cz. I - 29 min - wzruszająca opowieść o powrocie ks. Kazimierza Świątka z Gułagu do katedry w Pińsku na Polesiu

Kapłan z Gułagu cz. II - 29 min – odbudowa katedry w Pińsku, którą Białorusini chcieli zamienić w browar. Słynne nazwiska: Skirmutowie, Ordowie, Butrymowicze, Stankiewicze, Szpakowscy, Roszkiewicze i inni.


Płyta dvd nr 2

Polesia czar - 26 min - polska szlachta kołchozowa, umierające wioski - żyć jest lepiej, ale radości mało, piosenki polskie i białoruskie, chaty kryte słomą, dodatek za radioaktywność

Nieśwież - 25 min - Księstwo Ołyckie i Nieświeżskie. Księża, którzy uczą polskiego i malują kościoły. Klasztor s.s. Benedyktynek czy technikum z internatem? Brama Słucka – Ostra Brama Polesia.

Płyta dvd nr 3

Kościoły Wołynia i Podola - 29 min - Krzemieniec, Borszczów, Czortków, Kopiczyna, cudowny obraz MB Borszczowskiej, Skała Podolska, Jeziorzany, Zbaraż, Gołuchów

Poczajów - 30 min - Ławra Poczajowska-Jasna Góra Ukrainy, Poczajowskie dzwony, błogosławiony Kijów i jego grota.

Płyta dvd nr 4

Z różnych stron Wołynia - 26 min - Korzec, Wiśniowiec, Zofiówka pod Humaniem. Słynne nazwiska, Wiśniowieccy, Potoccy

Krzemieniec - 30 min - miejsce urodzin J. Słowackiego. Losy Liceum Krzemienieckiego, pomordowani Polacy


Płyta dvd nr 5

Buczacz - 28 min- opowieści Jerzego Janickiego. Nad rzeką Strypą w XIV w. wybudowano tu zamek obronny, który należał do Buczackich, Golskich i Potockich. Zamek przetrwał napady Tatarów, Turków i Kozaków. W 1672 r., gdy Mahomet IV dowiedział się, że obroną kieruje żona właściciela Teresa Potocka, początkowo odstąpił od oblężenia i ofiarowanego okupu, lecz po pewnym czasie, zajął go na swoją czasową siedzibę.

Czortków - 24 min - Stary polski cmentarz z licznymi nagrobkami (zachowany, lecz w znacznym stopniu zdewastowany, mauzoleum i katakumby ofiar ukraińskich egzekucji z lat 1918-1919. Spoczywają tam prochy obrońców Czortkowa z okresu walk polsko-ukraińskich, m.in. młodzi Polacy 16-, 17-letni gimnazjaliści. Ruiny zamku czortkowskiego na tzw. Wygnance z XVI wieku .Kościół rzymskokatolicki pw. św. Stanisława w Czortkowie - dawniej kościół oo. dominikanów.


Płyta dvd nr 6

Jazłowiec - 29 min - jedna z najstarszych osad polskich na Podolu. Własność Buczackich (którzy po osiedleniu się w Jazłowcu przyjęli nazwisko Jazłowieckich), Radziwiłłów i Koniecpolskich. Miejsce urodzenia poety Kornela Ujejskiego, oraz - prawdopodobnie - miejsce śmierci i pochówku wybitnego kompozytora doby renesansu Mikołaja Gomółki urodzonego w Sandomierzu. W miasteczku do chwili obecnej znajduje się klasztor Sióstr Niepokalanek (założony w 1863 przez przybyłą z Rzymu bł. Marcelinę Darowską).

W grudniu 1918 klasztor w Jazłowcu został zajęty przez wojska ukraińskie i zamieniony na więzienie dla internowanych Polaków. W lecie 1919 w wąwozach w pobliżu Jazłowca odbyła się trzydniowa, zwycięska bitwa 14 Pułku Ułanów (utworzonego w Rosji z Polaków służących w armii carskiej) z wojskami ukraińskimi. Od dnia zwycięstwa - 11 lipca 1919 pułk ten przyjął nazwę Ułanów Jazłowieckich.

Ostróg - 25 min - miasto na Ukrainie (obwód rówieński), nad rzeką Horyń przy ujściu Wilii, dawna rezydencja magnaterii polskiej. Stary gród ruski, wzmiankowany już w 1100; od drugiej połowy XII wieku w Księstwie Wołyńskim;

W latach 1919–39 w granicach Polski, w ówczesnym pow. zdołbunowskim, w dawnym województwie wołyńskim. Miasto było garnizonem macierzystym Batalionu KOP "Ostróg" i 19. Pułku Ułanów Wołyńskich. Podczas II wojny światowej, we wrześniu 1939 zajęty przez ZSRR i włączony następnie w składzie Ukrainy Zachodniej do ZSRR.

W Borszczówce niemieckie komando SS zamordowało 115 osób, w Lidawce zlikwidowano całą kolonię.


Płyta dvd nr 7

Gdzieś na Bukowinie - 24 min - kraina historyczna położona pomiędzy Karpatami Wschodnimi a środkowym Dniestrem, podzielona po II wojnie światowej na Bukowinę północną (ukraińską) oraz Bukowinę południową (rumuńską). Stanowi północną część historycznej Mołdawii.

Skupiska miejskie terenów Bukowiny, to przede wszystkim leżąca na południu Suczawa i rozwijające się na północy Czerniowce. Potężna twierdza suczawska do dziś imponuje swymi walorami obronnymi. Monastyry suczawskie, z monastyrem św. Jana z Suczawy na czele, świadczą o poziomie kultury prawosławnej całej ówczesnej Mołdawii.

Historia Czerniowiec była trochę odmienna, bardziej kupiecka. Czerniowce też później staną się stolicą austriackiej Bukowiny. Ziemie te były terenem nieudanej wyprawy króla polskiego Jana Olbrachta w 1497 r., którego wojska zostały zmuszone do odstąpienia od obleganej Suczawy, a następnie rozbite w lasach mołdawskich („Za króla Olbrachta, wyginęła szlachta”).

W marcu 1849 Bukowina została odłączona od Galicji i stała się osobnym krajem koronnym jako Księstwo Bukowiny z osobnymi organami władzy - Prezydium Krajowym, sejmem krajowym i wydziałem krajowym.

Zaleszczyki - 25 min - miasto na Podolu w zachodniej Ukrainie, położone w głębokim jarze w zakolu Dniestru, administracyjnie znajduje się w obwodzie tarnopolskim. Należały pierwotnie do Lubomirskich. Miastem stały się dopiero w 1766 jako własność króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, otrzymując plan regulacyjny zgodny z polską tradycją – prostokątny rynek z ratuszem pośrodku, kościołem parafialnym usytuowanym przy ulicy wychodzącej z narożnika rynku i szachownicą ulic. Z uwagi na swój specyficzny, bardzo ciepły klimat w II Rzeczypospolitej znany kurort ze wspaniałymi plażami nad Dniestrem, miejsce jedynego występowania wielu gatunków roślin, "stolica" uprawy winorośli. Co roku urządzano tu ogólnopolskie święto winobrania.

do Zaleszczyk na wypoczynek kilkakrotnie przybywał Marszałek Józef Piłsudski.

Płyta dvd nr 8

Czerwony pas - 25 min

Nazwa Kołomyja ma związek z założycielem miasta królem halickim Kolomanem. W roku 1459 hospodar mołdawski Stefan III Wielki złożył tutaj hołd Kazimierzowi Jagiellończykowi. Jako powiat był jednostką administracyjną w okresie I Rzeczypospolitej, ziemia halicka, województwo ruskie od 1569 do 1772 r.

W latach 1886-1945 w Kołomyji funckjonowały tramwaje parowe. Przez cały okres swojej historii było nieustannie niszczone przez Tatarów, Kozaków oraz wojska mołdawskie.

Kosów Huculski czy Kosów Pokucki. Położony nad Rybnicą, dopływem Prutu. W II Rzeczypospolitej miasto powiatowe województwa stanisławowskiego. Podczas inwazji sowieckiej na Polskę w 1939 roku tutaj rząd polski spędził ostatnią noc i przekroczył granicę z Rumunią na rzece Czeremosz.

Kuty - osiedle typu miejskiego nad Czeremoszem, w malowniczej okolicy górzystej na pograniczu Bukowiny. Od 1991 na Ukrainie, w obwodzie iwanofrankowskim, rejonie kosowskim. W okresie międzywojennym Kuty słynęły jako miejscowość wypoczynkowa i ośrodek lokalnego rzemiosła artystycznego (tkactwo, hafciarstwo, garncarstwo). Corocznie w dniu 13 czerwca odbywały się tu sławne odpusty ormiańskie, ściągające Ormian z Polski, Bukowiny, Mołdawii, a nawet Armenii

Czerniowce - Miasto zostało przyłączone do Austrii w 1775 r. Podczas I wojny światowej zajęte przez Rosjan w kwietniu 1916, przez półtora roku było na linii frontu. W latach 1918-1940 należało do Rumunii . Latem 1940 przyłączone do ZSRR jako Czernowice. W latach 1941-1944 ponownie należało do Rumunii. Zdobyte przez Armię Czerwoną w 1944, przemianowane na Czerniowce. W latach 1945-1991 część Ukraińskiej SRR, od 1991 należy do Ukrainy i jest stolicą obwodu czerniowieckiego.


Huculska kolęda - 30 min - Huculi to najciekawszy zabytek etnograficzny nie tylko na ziemiach polskich, lecz i w Europie. Można spotkać wśród nich typy polskie, ukraińskie, węgierskie, rumuńskie, a nawet cechy antropologiczne tureckie i tatarskie czy wreszcie cygańskie i ormiańskie.

Hucuł od narodzenia do śmierci żył w świecie magii, wierzeń i demonów. Lasy, połoniny, potoki zaludniały różnego rodzaju złe siły. Człowiek mógł się przed nimi bronić zaklęciem, zielem, modlitwą.


Płyta dvd nr 9

Żytomierz cz. I - 22 min

Żytomierz cz. II - 30 min -

Założony w 884 roku. Żytomierz był jednym z największych miast Rusi Kijowskiej. Po oderwaniu przez Rosję Kijowa od województwa kijowskiego stał się w 1667 nową stolicą województwa. Od 1991 jest stolicą katolickiej diecezji kijowsko-żytomierskiej obrządku łacińskiego.Cmentarz polski (jeden z największych poza granicami Polski po Łyczakowskim we Lwowie i Rossie w Wilnie)

Płyta dvd nr 10

Berdyczów - 25 min - miasto na Ukrainie, w obwodzie żytomierskim, siedziba władz rejonu berdyczowskiego, położone 44 km na południe od Żytomierza, nad rzeką Hniłopiat, prawym dopływem Teterewy.

Na mocy unii lubelskiej w 1569 włączony do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stanisław Zaremba (biskup kijowski) w 1647 został, wg wiernych, uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej Berdyczowskiej, której obraz ogłosił cudownym. Berdyczów nazywany został przez niego Ukraińską Częstochową..

Zjeżdżali się do Berdyczowa regularnie kupcy z najróżniejszych stron Europy. Z tego czasu pochodzi właśnie kupieckie zawołanie ... pisz do mnie na Berdyczów - jako, że był to w życiu wędrownych kupców jedyny adres, gdzie było pewne, że w przeciągu 2-3 miesięcy na pewno się zjawią. Stąd poste restante Berdyczowa pełniła ważną rolę w przebiegu informacji handlowej.

Podczas II wojny światowej w sanktuarium berdyczowskim mieściło się rosyjskie więzienie.

Bar - 24 min - Konfederacja barska (1768-1772) - zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu 29 lutego 1768 roku, z zaprzysiężeniem aktu założycielskiego w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko: kurateli Rosji, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim. Celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie dysydentom.


Płyta dvd nr 11

Łyczakowskie opowieści cz. I - 32 min - cmentarz Lwowa - historie grobów. Narratorem jest prof. Stanisław Nicieja, znawca kresów wschodnich, historyk sztuki

Łyczakowskie opowieści cz. II - 26 min Lekcja historii - opowieść o ludziach. Zarówno o tych, którzy tworzyli jego klimat i krajobraz projektując i wykonując nagrobki, kaplice i rzeźby (m.in. Parys Filippi, Cyprian Godebski), jak i tych dla których były one zamawiane. Tu spoczywają m.in. Maria Konopnicka , Gabriela Zapolska, Seweryn Goszczyński, Artur Grottger, Prof. Stefan Banach, Mieczysław Gębarowicz, Karol Szajnocha, Walery Łoziński, Ludwik Kubala. Są na cmentarzu groby powstańców listopadowych i kwatera powstańców styczniowych. Cmentarz Łyczakowski, liczący 40 hektarów, jest klasycznym cmentarzem krajobrazowo– parkowym. Obszar, w którym go usytuowano stanowi malowniczy zakątek. Jest to jedna z najstarszych nekropolii istniejących do dziś w Europie.


Płyta dvd nr 12

Żółkiew - 26 min - miasto na Ukrainie, obwód lwowski, nad Świną. W latach 1951-91 nosiło nazwę Niestierow od nazwiska lotnika rosyjskiego Piotra Niestierowa; spotykana jest również transkrypcja Nesterow). Do 17 września 1939 siedziba powiatu w województwie lwowskim.

Założona w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Była miastem prywatnym. Należało później do Daniłowiczów, Sobieskich i Radziwiłłów. Żółkiew była ulubioną rezydencją króla Jana III Sobieskiego. Król umocnił miasto nowoczesnymi obwarowaniami, dekorował też miasto w stylu barokowym, tu przywoził swoje liczne wojenne trofea. Żołkiew była garnizonem 6 Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

W żółkiewskiej farze oprócz pięknych marmurowych nagrobków Żółkiewskich i Sobieskich (autorstwa Andreasa Schlütera) znajdowały się do 1939 ogromne malowidła batalistyczne obrazujące największe zwycięskie bitwy króla Jana III Sobieskiego i jego pradziada Stanisława Żółkiewskiego, tworzące jeden z najbardziej monumentalnych zespołów malarstwa batalistycznego w Europie:

Obrazy batalistyczne zostały na początku lat '60 XX wieku. umieszczone w Lwowskiej Galerii Sztuki w Olesku. Po wywiezieniu ich z kościoła w Żółkwi nie były nigdy eksponowane we wspólnym miejscu. Po upadku ZSRR i zwrocie kościoła katolikom obrazy te nie powróciły niestety na swoje dawne miejsce i pozostały w gestii galerii obrazów.

Olesko - 25 min - Olesko położone jest 23 km na północ od Złoczowa, 72 km od Lwowa, 5 km od Podhorców przy szosie kijowskiej.

Budynek zamkowy dwupiętrowy z basztą w jednym z narożników oraz basztą przybramną, prowadzącą na dziedziniec zamkowy. W latach 80. XVII w. gruntownie odnowiony staraniem króla Jana III. Po I rozbiorze Polski zamieniony przez Austriaków na koszary. W 200 rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej, w 1883, wykupiony z rąk austriackich. Podczas I wojny światowej poważnie uszkodzony, w latach 30. odnowiony, ponownie uszkodzony podczas II wojny światowej. W latach 1961-1965 odnowiony. Od 1975 pełni rolę filii Lwowskiej Galerii Sztuki. W zamku eksponowane są ogromne malowidła batalistyczne z żółkiewskiej fary, upamiętniające zwycięskie bitwy Jana III Sobieskiego i jego pradziada hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

Kościół parafialny pw. św. Trójcy konsekrowany w 1597. Po II wojnie zamieniony na magazyn. Część wyposażenia znajduje się w Lwowskiej Galerii Sztuki. Obecnie w gestii cerkwi prawosławnej.

Podhorce - wieś w zachodniej Ukrainie, w rejonie brodzkim obwodu lwowskiego; 17 km. na płn.-wsch. od Złoczowa, 8 km. od Oleska i około 17 km. od m. Brody. W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Podhorce w powiecie złoczowskim województwa tarnopolskiego.

Zamek w stylu villa castello należący pierwotnie do Stanisława Koniecpolskiego, zbudowany w latach 1637-1641. W zamku mieściła się dawniej piękna kolekcja malarstwa. Obrazy częściowo przechowywane są w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, w Lwowskiej Galerii Sztuki (Lwów i zamek w Olesku). Najcenniejszy obraz z całej kolekcji, Miłosierny Samarytanin, dzieło Jacoba Jordaensa, ewakuowany wraz z pewną częścią zbiorów podhoreckich we wrześniu 1939 znajduje się obecnie w Sao Paulo jako własność Fundacji Romana Sanguszki.

Cerkiew z klasztorem Bazylianów (z XVIII w.) wybudowana na rzucie krzyża łacińskiego z fasadą w stylu barokowym.

Kościół św. Józefa z lat (1752-1766), wybudowany na zamówienie Wacława Rzewuskiego, wg planów Romanusa. Kościół był najpierw kościołem zamkowym, a później parafialnym. Jest budowlą z półkolistą kopułą, oświetloną na szczycie latarnią i ozdobioną krzyżemAusteria - budynek dawnych stajen hetmańskich przekształcony w zajazd.




Kontakt :

[link widoczny dla zalogowanych]
tel. 660-332-172
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 18:24, 01 Lis 2010    Temat postu:

Nauka w stanie relaksu jest bardzo przyjemna i pewnie tym można tłumaczyć powodzenie metody. Podczas lekcji siedzimy wygodnie w fotelu, a na zamknięte oczy zakładamy specjalną maskę, która „pokazując” nam nasz oddech, pozwala osiągnąć stan relaksu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 20:50, 27 Lip 2015    Temat postu: Życie i obyczaje dawnych żaków Akademii Krakowskiej.

Struktura Akademii

Organizacja Uniwersytetu oparta była na systemie hospicjalnym. W dokumencie uposażeniowym z 12 maja 1364 r. król Kazimierz Wielki zarządził urządzenie szkół do wygłaszania wykładów i wyznaczył hospicja na mieszkania dla doktorów, magistrów, scholarzy, pisarzy. Na wzór Uniwersytetu w Neapolu studenci mieli mieszkać w prywatnych domach.

Studium Generale w formule zatwierdzonej przez Kazimierza Wielkiego nie było tworem trwałym i zaczęło podupadać (już niedługo po śmierci króla) w listopadzie 1370 r. Jego reorganizacją zajął się dopiero Władysław Jagiełło, który w styczniu 1397r. uzyskuje zgodę papieża Bonifacego IX na utworzenie wydziału teologicznego. Uniwersytet był więc uczelnią w pełnym tego słowa znaczeniu, posiadał wszystkie cztery wydziały, na podstawie których opierała się nauka. Były to oprócz wydziału teologii, wydział lekarski, prawa oraz sztuk wyzwolonych. Pierwszym etapem, który musiał przejść każdy student było zaliczenie oraz zdobycie tytułu magistra sztuk wyzwolonych, by móc kontynuować dalszą naukę. Król podporządkował tak zreorganizowany Uniwersytet władzy kanclerza królewskiego, który nadawał prawo do zatwierdzania egzaminów. Każdorazowo pełnił tę funkcję biskup krakowski.


Warunki bytowe studentów

Na mocy dokumentu fundacyjnego doktorzy i magistrzy otrzymywali w wieczyste posiadanie dom przeznaczony na mieszkania oraz prowadzenie wykładów i dysput. Organizowano na systemie kolegiów, które miały być nie tylko miejscem prowadzenia wykładów i dysput, ale służyły również profesorom za mieszkania. Kilka lat przed wystawieniem dokumentu fundacyjnego zaczęto skupować działki i domy, które miały stać się siedziba uczelni. Z czasem powstawały też kolegia przeznaczone dla studentów. Nosiły one nazwę „bursa” bądź „contubernium”. Po odnowieniu Akademii w 1400 r. studenci nadal mieszkali w hospicjach i domach prywatnych. Stopniowo powstawały kolegia przeznaczone dla studentów ubogich, bogatych cudzoziemców i innych.

Bursy całkowicie zajęły miejsce kolegiów z prostej przyczyny. Władze uczelni chciały ściślej kontrolować studentów, ograniczyć im swobody rygorami statutów burs oraz przeciwdziałać wybrykom i przestępczości. Istniał też aspekt ekonomiczny, gdyż uczelnia czerpała zyski z prowadzenia burs. Uchwała Rady Miasta z 1468 r. zabraniała mieszczanom przyjmowania studentów na mieszkanie. W 1491 uchwałą Akademii studenci musieli opuścić hospicja oraz przenieść się do burs lub kolegiów. Wyjątek od tej reguły stanowili studenci krakowscy oraz synowie szlacheccy. W 1512 r. biskup krakowski Jan Konarski zezwolił na karanie mieszkających wbrew jego woli studentów.

Studenci żyjący w bursach tworzyli wspólnotę, żyli według reguł statutu bursy. Początkowo były one różne, jednak stopniowo dążono do ich ujednolicenia. Na czele bursy stał senior. Był on wybierany spośród nowo promowanych magistrów. Jego rola sprowadzała się do sprawowania kontroli oraz nadzoru nad postępami uczniów, odprawiał też sądy domowe. Do pomocy miał dwóch konsyliarzy, wybieranych wśród starszych studentów bursy. Wszystkich członków obowiązywał jednolity strój klerycki

W bursach uiszczano opłatę za wpisowe - jedną kopę groszy (60 groszy) plus opłaty dodatkowe za wkupienie się do społeczności bursackiej – do około 15 groszy. Przeciętne utrzymanie w bursie oscylowało w granicach 2 groszy tygodniowo. Prepozytor i szafarz dbali o zaopatrzenie bursy w żywność, natomiast dochodami i wydatkami zajmowali się prowizorowie. Początkowo studenci ubodzy mieli mieszkać w bursie bezpłatnie, wedle woli Jana Isnera, czasem jednak wprowadzano opłaty za mieszkanie i utrzymanie. Każda z burs posiadała: izbę dla studentów, mieszkanie seniora, izbę wspólną oraz bibliotekę i własną kaplicę


Trochę faktów

Do czasów dzisiejszych zachowały się wszystkie trzy średniowieczne kolegia: Collegium Maius, Collegium Iuridicum oraz Collegium Minus. Jeśli chodzi o bursy, to oprócz bursy węgierskiej, pozostałe zniknęły. Burs było siedem. Wśród nich najstarsza była bursa ubogich (pauperum lub Isnera). Ufundowana został przez doktora teologii Jana Isnera, w roku 1409. Mieściła się na rogu dzisiejszej ulicy Gołębiej i Wiślnej w Krakowie. Miało w niej miejsce około 80 studentów. Była ona przeznaczona dla ubogich,ale i dla bogatych studentów, ale przede wszystkim dla przybyłych z Litwy i Rusi. Czynsz płacony przez bogatych miał pokrywać utrzymanie żaków ubogich.

Bursa Filozofów położona była na ulicy Gołębiej i sąsiadowała bezpośrednio z bursą Jerozolimską. Mieli tu mieszkać przybyli z Pragi profesorowie filozofii, jednak z czasem mieszkańcy przenieśli się do Collegium Maius. Początkowo bursa filozofów miała pełnić funkcję kolegium. Jej istnienie poświadczone jest źródłowo od 1447 r.

Bursa Jerozolimska mieściła się u zbiegu ulic Gołębiej i Jagiellońskiej. Mogła pomieścić około 100 studentów. Ufundowana została przez biskupa krakowskiego, późniejszego prymasa, kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Na tablicy erekcyjnej widniała data 1453, jednak w momencie spisania testamentu,w maju 1454 r. i śmierci kardynała bursa nie była jeszcze gotowa. Dla biblioteki tejże bursy Oleśnicki przeznaczył pokaźną liczbę własnych zbiorów książek o tematyce prawniczej, teologicznej, filozoficznej, medycznej. Bursa spłonęła w 1462r., jednak została odbudowana dzięki staraniom Jana Długosza.

W 1464 r. Uniwersytet wszedł w posiadanie, częściowo droga kupna,częściowo darowizny rezydencji rodziny Melsztyńskich, na ulicy Brackiej. Powstała tu bursa Węgierska. Przekazana została studentom z Węgier, którzy w drugiej połowie XV wieku licznie przyjeżdżali do Krakowa po naukę. Pierwotnie w budynku tym planowano stworzyć kolejne Collegium lub przeznaczyć na siedzibę Collegium Minus, jednak w końcu powstała bursa. Nie służyła ona jednak tylko jako mieszkanie dla studentów, odbywały się tu również promocje bakalarzy i magistrów.

Bursa Długosza zwana też bursą kanonistów mieściła się na ulicy Grodzkiej naprzeciw Collegium Iuridicum. Przeznaczona była dla studentów prawa kanonicznego. Około roku 1471 r. król Kazimierz Jagiellończyk wydał w sprawie bursy przywilej. Jednak dopiero w roku 1485 r. uchwalono statut i tę datę należy uznać za początek funkcjonowania bursy.

Ostatnie dwie bursy nazywano kolejno: Divitum, mieściła się ona w miejscu dzisiejszego Collegium Minus,na ulicy Gołębiej. Najprawdopodobniej powstała ona pod koniec lat dwudziestych XV wieku, jednak nie ma na to stuprocentowego dowodu. Przeznaczona była dla bogatych studentów. Kres istnienia tejże bursy położyła uchwala Uniwersytetu o przeznaczeniu jej na siedzibę Collegium Minus. Ostatnia z omawianych burs - Grochowa, powstała na początku lat czterdziestych XV wieku. Nazwa pochodzi od uposażenia 2 grzywien na zakup m.in. grochu, prosa, maku. Ufundowali ją kanonicy kapituły katedralnej i przeznaczona byłą dla ubogich studentów prawa kanonicznego, mieściła się na ulicy Kanoniczej.

Prawa i przywileje studenci otrzymywali dopiero po zapisaniu się do metryki uczelnianej – czyli dokonać aktu immatrykulacji. Wiązało się to również z uiszczeniem kwoty, do 8 groszy, od której zwyczajowo zwalniani byli biedniejsi studenci. Jeśli chodzi o obyczaje studenckie to były one rozmaite i dotyczyły najróżniejszych dziedzin studenckiego życia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 20:51, 27 Lip 2015    Temat postu:

Między powagą Uniwersytetu a duszą żaka

Obyczajem dotyczącym całego Uniwersytetu było uiszczanie dodatkowej opłaty za wkupienie się do społeczności bursy i beanii, była to kwota do około 15 groszy. Studenci w bursach byli poddawani ścisłym rygorom, jak już wspomniano powyżej, zobowiązani byli do noszenia jednolitego stroju szlacheckiego. W 1533 r. wobec coraz częstszego porzucania dawnych szat, Uniwersytet osobnym statutem, pod karą relegacji zakazał noszenia ubrania świeckiego i zabraniał przyjmowania do burs scholarów noszących taki strój. Często jednak studenci nie podporządkowywali się owej decyzji, porzucano owy klerycki strój, i na jego miejsce przywdziewano modny strój dworski lub nawet żołnierski. Charakteryzował się on zbyt długimi rękawami, posiadał rozmaite wycięcia, na głowie noszono wełniane czapki lub ze skóry ze spuszczonymi na uszy ogonami. Groziło to karą nie wpuszczenia do bursy.

Społeczność bursy obowiązywała w pewnych godzinach, według rozporządzenia z 1533 r., przymusowa rozmowa po łacinie, w lecie, w godzinach 10-22, w zimie natomiast od 12 do 24. Kontrolowali to tzw. „scriptores”, wyznaczeni przez seniora,którzy mieli zapisywać na specjalnych kartach mówiących po polsku. Złapanie trzy razy na gorącym uczynku płacili denara, młodsi karani byli chłostą.

Mimo surowych regulaminów, bursy często były terenem awantur, wybryków. Często zdarzały się kradzieże żywności, rzeczy codziennego użytku, ale przede wszystkim kradziono książki,które były ciągle towarem deficytowym. Były również sprawy o sprowadzanie kobiet do burs,co było absolutnie zakazane. Na początku XVII wieku, za wyłamanie kraty i wprowadzenie kobiety o bursy Jerozolimskiej usunięto 6 studentów i jednego bakalarza. W 1529 roku rektor wykluczył z Bursy Ubogich studenta który przybył w nocy do mieszkania odpoczywającego w łóżku seniora, w celu dokonania szczegółowej rewizji i poszukiwaniu rzekomo bawiącej tam kobiety.

Częste były spory na tle narodowościowym, zwłaszcza konflikty pomiędzy Węgrami a Mazurami. Ci drudzy byli obiektem drwin i dowcipów, powiadano, że rodzą się oni ślepi, i zostali nawróceni przez Judasza. Nazwanie kogoś „Mazowita” było obelgą. Bardzo powszechne były konflikty o podział żywności między studentami a seniorami.

Niektórzy studenci praktykowali zwyczaj noszenia broni siecznej, czy nawet palnej. Było to oczywiście surowo zakazane, ponieważ wobec częstych zatargów i awantur w bursach, użycie broni mogło skończyć się w wielu przypadkach tragedią. W statucie Bursy Kanonistów z 1485 r. ustanowiono, że jeśli któryś ze scholarów groził drugiemu bronią, za pierwszym razem płacono karę sześciu groszy, za kolejny taki wybryk dwanaście groszy, gdy zdarzyło się to po raz trzeci awanturnikowi groziło wyrzucenie z bursy. Rezultatem powszechnego uzbrojenia była swawola, wybryki, pobicia a nawet zabójstwa. Pewien szlachcic z Bursy Jerozolimskiej oskarżony o zranienie dziecka, zeznawał w sądzie,że zrobił to nieumyślnie, podczas ćwiczeń strzelania z łuku. Trzeba jednak zaznaczyć, że wiele z tych występków uchodziło studentom bezkarnie, zwłaszcza, jeśli chodzi o szlachciców. W obronie studentów nawet sama Akademia posuwała się o fałszowania. Częstokroć kary nakładane były niemal symboliczne, takie jak przeprosiny, czasem połączone z kara pieniężną, czasem zamknięcie w więzieniu uniwersyteckim. Zdarzały się zatargi ze strażą miejską, napady na protestantów, a w szczególności Żydów. Najdobitniej swawola objawiała się w nieposzanowaniu władz miejskich w częstych napadach na ratusz, w latach 1569 i 1584.

Innymi typowymi obyczajami studenckimi były na przykład gry w karty i kości, upijanie się, nocne włóczęgostwo. W 1569 pewien student został oskarżony o napad na dom bakalarza Mateusza, mieszczanina krakowskiego i próbę porwania z jego domu gwałtem służącej.

Z uroczystości studenckich, żywych w XV wieku, sporo zanikło. Najbardziej znane uroczystości, czyli otrzęsiny, inaczej beanii zostały zniesione mocą uchwały z 1511 r. pod karą relegacji. Samo nazwanie kogoś beanem było traktowane jako obelga. Istniało też specjalnie kazanie biskupa młodzików, mowa do beana, które było parodią godzinek, mszy świętych czy kazań. Najstarsze kazanie, z końca XIV wieku zachowało się w kodeksie Bartłomieja z Jasła. Biskupa Młodzianków wybierali śpiewacy katedralni w dniu święta swojego patrona, zawsze 28 grudnia. Studenta wybranego młodziankiem sadzano na oślicy, twarzą do ogona i wprowadzano do kościoła na mszę. Trzymano przed nim misę z polewką i dzban piwa, a biskup głośno krzyczał. Żacy nieśli przed nim pochodnię i śpiewali. Biskup wygłasza kazanie, które jest pochwałą picia i piwa, motto takiego kazania to... „pij abyś stał się wołem”,

Na przełomie XV i XVI wieku ustalił się nowy obyczaj studencki, przeniesiony z uczelni węgierskich, bicia studentów na pamiątkę rzezi Niewiniątek Betlejemskich, czyli 28 grudnia. Ścigano go jednak bardzo skrupulatnie przez sąd rektorski i powoli zanikł.

W ostatniej ćwierci XVI wieku wytwarza się w Krakowie lokalne święto studenckie, odzwierciedlające się nie w tańcach i zabawie, ale w przesyconym nienawiścią zrzuceniu Judasza w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, z wieży kościoła Najświętszej Marii Panny, czyli kościoła Mariackiego. Związane to też było z burzeniem zborów innowierców.

Studenckie zwyczaje były bardzo różnorodne, czasami całkiem niewinne, czasem nawet bardzo krwawe i okrutne, jednak wielokrotnie można pokryć je, oczywiście w dostosowanych do czasów współczesnych formach. Studenci byli są i zapewne będą bardzo ciekawą grupą i jej zwyczaje niejednokrotnie będą obiektem zainteresowania nie tylko samych współtwórców, ale i niezwiązanym ze studenckim życiem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 20:52, 27 Lip 2015    Temat postu:

• B. Cz
Z przyjemnoscią przeczytałam ten artykuł. Odświeyłam sobie informacje, które kiedys wiediałam.
• 2010.11.29
• misiek
fajny artykul ;; /
• 2010.11.29
• kurde
kurczaczki
• 2010.11.29
• ;DDD
chcialo ci sie tyle pisac lol
• 2011.03.27
• m.m
fajne
• 2011.05.18
• BGA
OMG a jest tu coś o otrzęsinach????
• 2011.05.28
• d
kocham cię
• 2012.03.04
• Strzałka
Z dawnych czasów do dziś przetrwało ochlejstwo, cwaniactwo i awanturnictwo żaków. Umiłowanie nauk niekoniecznie. Widać to we wszystkich dziedzinach po których zostaje ślad na piśmie. Zwłaszcza gdy trzeba coś napisać ręcznie :-)Pozdrawiam, S
• 2012.03.26
• yyyyyyyyyyyyyyyy
bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
• 2012.05.30
• Stce
Nudne to ale brawo za artykuł
• 2012.06.04
• anonim
thx za artyk. Smile mam to na historię
• 2012.06.12
Smile
Dzienki za rady ale mam to w swojej histori Smile
• 2012.06.12
• polakan12
Niezłe to kocham cie
• 2012.06.12
• polakan12
hahahah Razz
• 2012.06.12
Smile
BADZIEWNA STRONKA ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? SORY MAM DAŁNA
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.naszabryka.fora.pl Strona Główna -> Dla każdego coś miłego Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin