Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Wto 14:08, 30 Paź 2012    Temat postu:


Edmund Klich zabrał głos ws. trotylu w Tu-154M

Były akredytowany przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym płk Edmund Klich uważa, że polska komisja badająca katastrofę smoleńską nie dopełniła swoich obowiązków. Jego zdaniem wraku albo nie zbadano, albo zrobiono to zbyt pobieżnie.

Edmund Klich, fot. Newspix- O ile mi wiadomo, to w ogóle nie badano wraku, a jeżeli badano, to zbyt pobieżnie, bo nie wykryto żadnych śladów materiałów wybuchowych – powiedział we wtorek PAP E. Klich.

- Komisja Millera, mając pełen dostęp do wraku, prawdopodobnie nie zbadała go - stąd wychodzą kolejne sensacje. Uważam, że pod tym względem nie dopełniono obowiązków - podkreślił.


Według wtorkowej "Rzeczpospolitej" polscy prokuratorzy i biegli, którzy ostatnio badali wrak tupolewa, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych. Natomiast tzw. komisja Millera, która badała katastrofę, w opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie napisała, że we wraku samolotu nie stwierdzono śladów detonacji materiałów wybuchowych ani paliwa lotniczego.

E. Klich powiedział, że informacje "Rz" całkowicie go zaskoczyły. Zwrócił uwagę, że Rosjanie nie blokowali ekspertom prokuratury dostępu do wraku. "Czy komisja Millera nie mogła zbadać wraku? Myślę, że mogła to zrobić, tak samo jak prokuratorzy" - ocenił.

Były akredytowany przy MAK powoływał się też na swoje notatki ze Smoleńska. Jak mówił, wynika z nich, że wydał polecenie zbadania wraku wojskowemu inżynierowi. Ten - powiedział Klich - odmówił badania. Inżyniera - jak dodał Klich - miał poprzeć szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów i późniejszy zastępca przewodniczącego komisji płk Mirosław Grochowski; miał powiedzieć, że czeka na wyniki badań wraku przez Rosjan.

Klich podkreślił, że przed zakończeniem badania katastrofy komisja powinna była przeprowadzić solidną ekspertyzę wraku. - Na początku nie sądziłem, że sprawa smoleńska nabierze aż takich rozmiarów politycznych, ale komisja Millera już miała pełną świadomość. Wiedziała, że raport MAK został totalnie skrytykowany. Mogli mieć świadomość, że będą pod takim samym ostrzałem. Powinni dochować takiej precyzji, jak to robi teraz prokuratura - ocenił b. polski akredytowany.

Pytany o możliwość powołania międzynarodowej komisji Klich powiedział, że nie zna takiego przypadku w historii lotnictwa. Poza tym nie wiem, czy ktoś z poważnych ekspertów lotniczych będzie chciał się za to się wziąć - ocenił.
Gość
PostWysłany: Pią 17:42, 14 Sty 2011    Temat postu: Rząd w Sejmie odniesie się do raportu MAK

POg / PAP
W środę rząd przedstawi w Sejmie informację na temat raportu MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej - poinformował dziennikarzy marszałek Grzegorz Schetyna. Informację przedstawi m.in. premier Donald Tusk i szef MSWiA Jerzy Miller.

- Nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia (w sprawie raportu MAK - PAP), ale jest uzgodnione z rządem, że informacja i odniesienie się do raportu MAK rząd przedstawi w środę - powiedział dziennikarzom Schetyna. Jak dodał, obecnie uzgadniana jest godzina przedstawienia informacji.

W środę rozpoczyna się planowane, dwudniowe posiedzenie Sejmu.


Zwołania jeszcze w tym tygodniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, po opublikowaniu przez MAK raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej, domagał się klub PiS. Klub chce ponadto przyjęcia przez Sejm uchwały odrzucającej ten raport.

Głos najwyższych władz naszego kraju, jest - argumentowali politycy PiS - niezbędny, kiedy Polska została "zhańbiona" tezami raportu MAK, zacytowanymi w czwartek przez światowe media.
docent
PostWysłany: Pon 8:39, 16 Sie 2010    Temat postu:

Jeżeli samolot schodzi poniżej dopuszczalnej wysokości... to wszystko co potem nie ma żadnego znaczenia. Błąd w tym momencie został popełniony. A bicie piany o radiolatarnię, czy też ruskiego gościa z wieży lotniska ... jakie to ma znaczenie? Gdyby trzymali się przepisów i nie zeszli poniżej 100 m to mogli by se Ruskie robić co by chcieli - czyż nie?
lanckorona
PostWysłany: Pon 8:38, 16 Sie 2010    Temat postu:

Ty ani twoi znajomi po pierwszym miesiącu wylecieliby z roboty. W lotnictwie cywilnym nie ma szarżowania, ani nie ma miejsca na jakiegokolwiek lądowania z fantazją i wbrew przepisom.

Nawet jakby cudem taki pilot wylądował, to momentalnie pożegnałby się z licencją i z pracą.

Stąd wnoszę że ty i twoi znajomi to grupa spod budki z piwem, która lotnictwo amerykańskie widziała na filmach w tv.
a.e
PostWysłany: Pon 8:37, 16 Sie 2010    Temat postu:

Ja i moi znajomi, pracownicy jednej z amerykanskich linii lotniczych

uwazamy co nastepuje: do sprowadzenia samolotu z kursu została użyta fałszywa - Radiolatarnia - radiostacja nadawcza lub nadawczo-odbiorcza wysyłająca sygnał radiowy dla radionawigacji. Sygnał jest nadawany w stałych odstępach czasu i zawiera kod radiolatarni np. znakowy (nadawany alfabetem Morse'a). Sygnał ten może być też nadawany dopiero po odebraniu zapytania. W komunikacji morskiej i lotniczej służy do określania kierunku za pomocą radionamiernika.
ujawnienie informacji o takiej awarii przez Polskę zapewne skutkowałoby natychmiastowym zerwaniem przez Rosję stosunków dyplomatycznych z Polską.
donormalnosci
PostWysłany: Pon 8:10, 16 Sie 2010    Temat postu:

Loty do Smoleńska organizowała strona rządowa, tylko w ...
... dwóch przeciwnych sobie standardach.
andrer
PostWysłany: Pon 8:09, 16 Sie 2010    Temat postu:

To przypomnij sobie Platsyfie, że jak Tusk nie chciał by Kaczyński jechal do Brukseli to Arabski nie dal samolotu (wtedy, kiedy Tusk wyciągał w Brukseli krzesło Panu Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu). Nie kłam więc.
dotarło
PostWysłany: Pon 8:08, 16 Sie 2010    Temat postu:

Od 15 grudnia 2004 r. cztery kancelarie są niezależnymi dysponentami samolotów obsługiwanych przez 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego.

Szef MON nie wydaje żadnych decyzji i zgód na każdorazowe korzystanie z maszyn 36. Pułku.

Lot 10 kwietnia był zadysponowany tylko i wyłącznie przez Kancelarię Prezydenta RP, bez konieczności uzyskania zgody szefa MON Bogdana Klicha.

A jak wyglądaj Twoje dowody? Zacytuj je!
andrer
PostWysłany: Pon 8:06, 16 Sie 2010    Temat postu:

Oto dowód dla was Platsyfy, że lot do Smoleńska przygotowała

"Gazeta dotarła do treści zeznań osób pracujących w MSZ na temat przygotowań do wizyty premiera i prezydenta na grobach katyńskich. W oficjalnych pismach strona rosyjska informowała o braku zaplecza technicznego, koniecznego do lądowania samolotu. "
PW
PostWysłany: Pon 8:02, 16 Sie 2010    Temat postu:

Na 7 kwietnia były wyznaczone uroczystości w Katyniu wg programu strony rosyjskiej, który przewidywał przede wszystkim oddanie hołdu Rosjanom zamordowanym przez NKWD, a także wmurowanie kamienia węgielnego pod przyszłą cerkiew.

Na 10 kwietnia były wyznaczone uroczystości w katyniu wg programu strony polskiej, któy przeiwdywał oddanie hołdu Polakom pomordowanym przez NKWD.
Tusk wolał uroczystości rosyjskie niż polskie i dlatego pojechał wcześniej.

Poza tym na lotnistku w Smoleńsku w 7 kwietnia były zainstalowane specjalne urżadzenia naprowadzające, które rozebrano przed przylotem polskiej delegacji prezydenckiej w dniu 10.04.2010 r.

To wszyscy wiedzą, więc po co szukać winy po stronie kancelarii prezydenta. Realizacją wylotu do Katynia w dniu 10 kwietnia zajmowała się kancelaria premiera. sic
Y
PostWysłany: Pon 7:56, 16 Sie 2010    Temat postu:

7-go odbyło się spotkanie w (niższej !) randze PREMIERÓW, zaś GŁÓWNE obchody nasz prezydent wyznaczył (przecież znacznie wcześniej !!!) na 10-go. Tak więc to Tusk mógł lecieć "podczepiony" pod Kaczyńskiego, a nie odwrotnie !!! Niektórzy do dziś żałują, że tak się nie stało
Wiesław
PostWysłany: Pon 7:54, 16 Sie 2010    Temat postu:

Jak widac rozmowa z premierem Rosji W.Putinem przychodziła D.Tuskowi latwiej niż rozmowa z prezydentem Polski L.Kaczyńskim .Inną kwestja było to iż premier D.Tusk nie widział potrzeby i nie rozumiał ,dlaczego na uroczystościach rocznicy mordu w Katyniu polskich oficerów mieliby się pojawić premier z prezydenetm Rzeczypospolitej Polskiej.
~Wiesław
PostWysłany: Pon 7:53, 16 Sie 2010    Temat postu:

Zabrakło dobrej woli premiera D.Tuska ,inicjatywy sprzeciwienia się

scenariuszowi strony rosyjskiej i zaproponowanie prezydentowi ,by 7 kwietnia w Katyniu pojawiła się wspólna delegacja Rzeczypospolitej Polskiej .

Trzeba było przelamac niechęć i wykazując się dobra wolą porozmawiac z prezydentem ,i ewentualnie przekanac go do wspólnego lotu i polecieć omijają clotnisko w Smoleńsku ,dbając o bezpieczeństwo .
antek_emigrant
PostWysłany: Pon 7:51, 16 Sie 2010    Temat postu:

A JA SIE PYTAM O CZYM TUSK ROZMAWIAL NA MOLO W SOPOCIE

z Putinem ?!! nie bylo ani swiadkow, ani tlumaczy..Rozmawiali w 4 oczy...To bylo 1 wrzesnia 2009 roku..O CZYM ROZPRAWIALI CI PRZYJACIELE ?? A Rosyjskie sledztwo i ich ustalenia sa dla mnie tak samo wiarygodne jak GW i TVN razem wziete.
Józefa
PostWysłany: Pon 7:49, 16 Sie 2010    Temat postu:

PREZYDENT POLEGŁ ŚMIERCIĄ MĘCZEŃSKĄ JAKO BOHATER NARODOWY I POLACY BEDA ODDAWAĆ MU CZEŚĆ GDYŻ TO ICH NARODOWY OBOWIĄZEK.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group